Menu

Bez znaczenia gdzie i jak, byle ciągle iść do przodu, nawet pod wiatr.

Dziennik z podróży, z życia. Garść przemyśleń i relacji z trasy, tona motywacji i szczypta dobrych porad. Najwyższy czas spakować swój plecak i w drogę!

Stopem przez Bałkany - 10 państw w 10 dni - Chorwacja cz.2

podartejeansy

Możliwość spędzenia nocy pod gwiazdami jest niesamowitym doświadczeniem, jednak poranek to już inna bajka. Leniwie przecieram oczy, którym ukazuje się tłum plażowiczów otaczający nas z każdej strony. Nie ukrywam, że pewnie przedstawiamy dość nietypowy, a zarazem żałosny widok. Szybko uwijamy się przy składaniu śpiworów – widzę już, że ktoś z ręcznikiem czatuje na nasze miejsca. Poranna toaleta w publicznej łazience nie jest szczytem moich marzeń, ale o lepszą perspektywę ciężko. Decydując się na tą podróż zdawałam sobie sprawę z czekających na mnie przeszkód i braku wszelkich udogodnień. Czas ciągle goni, a droga jeszcze daleka. Nakładamy na ramiona swoje plecaki, sprawdzamy czy karimaty, aby na pewno są dobrze umocowane i ruszamy.

Czasem zdarza się, że ktoś podrzuci nas raptem kilka kilometrów, czasem zostajemy z kimś na długie godziny podróży, a czasem utkniemy w korku, tak jak zdarzyło się to nam z pewnym Niemcem. Mężczyzna o szpakowatych włosach i ciemnych oczach, w starej, podartej dżinsowej kamizelce, mocno zaciska umięśnione ręce na kierownicy. Upał, godziny szczytu, a sznur samochodów zdaje się nie mieć końca. Nasz camper sunie do przodu z prędkością żółwia. Na podłodze leżą porozrzucane różne przewodniki.

Dużo podróżujesz? – zagaduję kierowcę. Niewzruszonym tonem odpowiada, że zwiedził 75 krajów. Gdzie pracuje, że stać go na to wszystko? Nie pracuje. Nikt też go nie sponsoruje i nie żyje z pieniędzy rodziców. Cały jego dochód pochodzi z drobnej działalności internetowej. Nie zbija na tym kokosów, ale stać go na realizacje swoich marzeń. Czego chcieć więcej? Patrzę na tego siwiejącego już mężczyznę i czuję podziw. Nie bał się przeciwstawić schematom, wytyczonym normom zachowania, nie dał się zamknąć w pudełku. Wystąpił z równego, szarego szeregu. Nie wielu stać na to, żeby żyć, tak jak pragną. Często wiąże się to z przeciwstawieniem się rodzinie i społecznym oczekiwaniom. Studia, praca, żona, dziecko i dom z wielkim ogrodem. Nie wielu ma na tyle odwagi, aby postąpić ten jeden krok dalej, a czasami tylko tyle trzeba nam do szczęścia.

Ilu z nas żyje w myśl zasady: bo tak trzeba, bo tak należy? A gdzie jest miejsce na ,,bo tak chcę”? W głębi duszy czuję, że siedzę obok żywego dowodu na to, że realizacja moich marzeń jest możliwa, a ta podróż jest, jak wzięcie głębokiego oddechu, przed postawieniem decydującego kroku. Oby tylko nie zabrakło mi na niego odwagi.

Popołudnie tego upalnego dnia spędzamy w samochodzie z dwoma Anglikami, którzy jadą do Czarnogóry. Przez całą drogę wlepiam nos w szybę podziwiając zapierające dech w piersiach widoki wybrzeża Chorwackiego. Morze, wyspy, statki – to wszystko w blasku zachodzącego słońca. Choć moja choroba lokomocyjna delikatnie daje się we znaki na kolejnych zakrętach, czuję ogarniającą mnie radość. Czystą, zwyczajną radość, że jestem tu gdzie jestem, że patrzę na to, na co patrzę i że to dopiero początek.

20140806_14050820140809_15125420140809_151421Widok z trasy do Dubrovnika

Dubrovnik – prawdopodobnie najpiękniejsze, ale jednocześnie najdroższe miasto chorwackie. Znajduje się tu jednak jedno miejsce, gdzie można spędzić noc całkowicie za darmo. Przed brama do starego miasta znajdziemy schody prowadzące nas w dół, do małego parku. Kiedy przejdziemy do końca alejkami, aż do miejsca, w którym park spotyka się z morzem dostrzeżemy, rozwieszone między drzewami hamaki, ludzi śpiących na karimatach na mini plaży i tych, którzy rozkładają się w cieniu krzaków. Jest to zadziwiający widok, ponieważ znajdujemy się w samym sercu miasta, jednak nikt ich stamtąd nie przegania! Tętniące życiem centrum, znajdujące się o wysokość piętra nad nami, zdaje się być osobnym światem. I znów noc spędzona pod gwiazdami. Patrzę w błyszczące niebo i uśmiecham się sama do siebie. Kolejny wspaniały dzień jest już za mną.

20140807_140130Panorama ukazująca port i nową część miasta
20140807_090423Park wspomniany w poście

 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Nati] *.dynamic.chello.pl

    Aż chce się wyjść z domu! Zarówno świetnie napisany tekst jak i piękne zdjęcia :)

  • Gość: [Jula] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Ach, już się stęskniłam za gorącym latem i przygodami...

© Bez znaczenia gdzie i jak, byle ciągle iść do przodu, nawet pod wiatr.
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci